Późna jesień - późny wpis
Cześć. Nie zamieszczałam żadnych wpisów przez bardzo długi czas i bardzo przepraszam jeżeli były oczekiwane. Ostatnie miesiące były bardzo trudne i strasznie byłam ograniczona czasowo. Zaczęło się od wszczęcia gruntownego remontu, który praktycznie w całości zrobiliśmy o własnych siłach z moim chłopakiem. Muszę go oficjalnie bardzo pochwalić ponieważ zaskoczył mnie swoimi umiejętnościami w tym segmencie, może zrobi mu się miło gdy to przeczyta. Wracając do remontu - stawianie ścian i robienie podług to były kolosalnie wymagające rzeczy, pomijając już fakt i czas spędzony na robieniu gipsów, gładzi i szlifowaniu. Cieszyłam się bardzo, gdy doszliśmy do momentu malowania tych ścian. Żmudne obielanie nie miało końca, a gdy nareszcie kupiliśmy kolory i na sam koniec rozłożyliśmy gumolit, zaczęło to wszystko wyglądać fantastycznie. Tak a propos jakby ktoś zastanawiał się nad podłogą - gumolit, gdy wybierzesz go ładny...